Wymęczone zwycięstwo!

 KS Metal Tanów – Pogoria Pogórska Wola 1:0 (0:0)

                                                    Krzysztof Jabłoński 78′

Metal: Bijak- Wójtowicz,Orłowski,Morys,Słowik- Kozioł (46’Starzec),Jabłoński (82’Najdała),Gromadzki,Uchwat- Gębala,Wojcieszek (41’Rydlakowski).

Żółte kartki: Gębala,Uchwat dla Metalu.

Widzów: 70.

Tarnowianie odnieśli trzecie zwycięstwo z rzędu nie tracąc przy tym bramki zwyciężając tym razem na własnym boisku z Pogorią Pogórska Wola 1:0.

Na początku spotkania goście mogli pokusić się o bramkę,ale strzał Świerczka w polu karnym w ostatniej chwili zablokował były zawodnik Pogórskiej Woli-Słowik. W 14′ Uchwat dostrzegł Jabłońskiego wbiegającego w 13m bramki Niziołka,lecz jego strzał wybronił bramkarz. 18′ Gromadzki z rzutu wolnego wrzucił futbolówkę w pole karne,gdzie piłka odbiła się jeszcze od jednego z obrońców przyjezdnych i trafiła pod nogi Wojcieszka,który z pierwszej piłki uderzył z 17m nad bramką. 30′ Hebda Kamil z prawej strony boiska zagrał piłkę do Świerczka,który uderzył z 16m obok prawego słupka. W 34′ Gromadzki z odległości 16m huknął futbolówkę w powietrzu obok prawego słupka bramkarza. Dziesięć minut później ten sam zawodnik nie wykorzystał podania od Wojcieszka z bliskiej odległości. Druga połowa była bardzo wyrównana,obie drużyny starały się zagrażać pod bramkami,lecz brak skuteczności sprawiło,że momentami widowisko było usypiające. Po godzinie gry Jabłoński wbiegł w 11m bramki pilnowanej przez Niziołka kopnął obok lewego słupka. W 67′ Jabłoński odegrał piłkę do Gromadzkiego,który z 16m trafił,tylko w bramkarza. Trzy minuty później Kulas z 10m strzelił prosto w Bijaka. 75′ Morys ze środka boiska posłał piłkę do Wojcieszka,lecz z 14m uderzył nad bramką. 78′ Gromadzki z prawej strony boiska wrzucił piłkę na 15m do Uchwata,który z pierwszej piłki strzelił mocno w Niziołka a odbitą piłkę pewnie wykorzystał Jabłoński posyłając ją w krótki róg. W końcówce meczu Hebda Kamil mógł zdobyć bramkę wyrównującą po zagraniu piłki przez Olszówkę trafił nad bramką.

Opinia trenera po meczu:

Najważniejsze są trzy punkty gra się nie liczy,kibice przyszli za tydzień dwa zapomną. Nie da się pogodzić hali z treningami,jak się gra na hali to nie na dworze. Mają jakieś zobowiązania wobec sponsorów,więc muszą grać na hali. 50 procent formy  zawodników była słaba,tak to się wydaje,jednak 30 minut grania na hali to jest dużo zupełnie inna gra inne podłoże dlatego świeżości zero. Obydwie drużyny miały sytuacje bramkowe,ale w meczu myślę,że zasłużyliśmy na zwycięstwo. W pierwszej połowie mieliśmy setkę,ale niestety nie udało się pokonać bramkarza. Chłopaki muszą zrozumieć na czym piłka polega dlatego jak się ma dwie czy trzy sytauacje to powinno się wykorzystać.