KS Metal Tarnów – LKS Niwka 3:3 (2:1) 

Gębala 20′, A. Wojcieszek 26′, Gromadzki 80′ – Jasek 2’48’, D. Jackowski 76′

KS Metal: Bijak- Najdała (46′ Soćko), Morys (62′ Starzec), Gębala (72′ Czernecki), Słowik- Jabłoński, Furmański, Gromadzki, Uchwat- Orłowski, A. Wojcieszek.

LKS Niwka: Kwiecień- Prosowicz, Bojdo, M. Lorkiewicz, Majcher- J. Jackowski (74′ D. Jackowski), Grzebieniowski, Orszulak (65′ Hołda), Jasek- Lisiak (46′ T. Lorkiewicz), Ruman.

Żółte kartki: Soćko, Gębala  (Metal Tarnów)

Sędziował: Zbigniew Smoleń  Asystenci: Marcin Jachna, Adrian Drużkowski (Brzesko)

Faworyt spotkania sprawił swoim kibicom nie miłą niespodziankę remisując zaledwie z niższym rywalem z tabeli. Goście już w 2′ objęli prowadzenie co było sporą niespodzianką dla tarnowian. Majcher posłał piłkę z rzutu rożnego w pole karne, gdzie najprzytomniej zachował się Jasek i strzałem głową pokonał bezradnego Bijaka. W 13′ przed kolejną okazją bramkową stanął tym razem Ruman, lecz jego uderzenie na linii 16m minęło poprzeczkę. Trzy minuty później Gromadzki z 10m posłał futbolówkę wysoko nad bramką. Po 20′ Metal doprowadził do zasłużonego remisu w meczu. Morysa strzał z bliskiej odległości zablokował obrońca, jednak piłka odbiła się ode niego i powędrowała do Gębali i kopnięciem w długi róg pokonał bramkarza gości. Podobna sytuacja wydarzyła się sześć minut po bramce tarnowian. Jabłoński w indywidualnej akcji w nabił Kwiecienia, lecz przy dobitce A. Wojcieszka nie miał szans. Drugą połowę zaczęli rewelacyjnie przyjezdni, zaledwie 3′ po gwizdku arbitra Jasek przejął piłkę po zagraniu obrońcy wbiegł w 11m i strzałem w środek bramki doprowadza do drugiego remisu w tym spotkaniu. Rezerwowy napastnik Hołda, który w 70′ powinien dać prowadzenie swojej drużynie niepilnowany w polu bramkowym celuje, tylko w Bijaka. Ostatni kwadrans przyniósł po jeszcze jednym trafieniu przez oba zespoły. W 76′ D. Jackowski, który wbiegł dwie minuty temu przy asyście Jaska z rzutu wolnego głową posłał piłkę do siatki Bijaka. Na bramkę gości szybko odpowiedział Gromadzki na dziesięć minut przed końcem spotkania w swoim rajdzie uderzył celnie po ziemi z 17m w krótki róg…

GG: Goście, po  dwóch przegranych swoich meczach przyjechała do Tarnowa z myślą o zdobyciu choćby jednego punktu co im się dziś udało. Was, jednak remis nie satysfakcjonuje …

J.Cz: Takie jest życie. Mogli wywieść trzy- mogli ten mecz przegrać, tak się mecz ułożył. Troszkę nasza gra nie jest taka jak powinna być. Kadra na dzień dzisiejszy liczy 26 osób, a na mecz uzbierało się zaledwie 16 zawodników. Kontuzje, albo praca nie pozwala nam kompletować pełny skład, jaki byśmy chcieli.

GG: Jak to jest być faworytem spotkania, a tego na boisku nie wykorzystać?

J.Cz: Jak byśmy oglądnęli kadrę zawodników gości to zauważymy, że piłkarze grali w wyższych ligach. Np. Hołda miał występy w III Lidze, poza tym grało tam czterech, czy pięciu zawodników z zapleczem IV-Ligowym. Zbierają sobie, takich zawodników zespoły, które mają się rozwiązywać. Jak będzie działał OZPN, jak działa dale, że będzie tyle płacić to nie będzie drużynę stać i będą się wycofywać, a tych starszych zawodników troszkę jest to grają w A, czy B klasie dla zabawy. Ja mówię, jak zdobędziemy 24, lub 26 punktów w jesieni to będzie bardzo dobry wynik.

GG: W dwóch spotkaniach straciliście już sześć bramek, to dość sporo jak na początek sezonu?

J.Cz: Największa bolączka to jest obrona. Trzeba się cieszyć z tego co się ma i wyciągać wnioski. Co z tego, że na tablicy się rysuje-tablica wszystko przyjmie, a przychodzi mecz i są problemy. Problemy są i będą i nie ma szans by ich nie było. U siebie dużo lat grałem, jak się trzy bramki trafiło to musiało się mecz wygrać. Na dzień dzisiejszy jest jak jest. Pamiętam jak, kiedyś w Cracovii pojechaliśmy na mecz do C Klasy, to graliśmy o życie. Tak samo jest jak każda inna  drużyna przyjedzie na Metal tak, jakby „Płachta na byka”..,Obiekt bardzo ładnie stworzony, masażysta, basen , takie rzeczy bardzo rzadko mają miejsca w A Klasie, oraz zaangażowanie zarządu.

GG: Ten mecz już z nami, jakie nastawienie, przed kolejnym meczem na wyjazdowym w Szynwałdzie?

J.Cz: Ja wszędzie jadę, aby wygrać mnie remis nie interesuje, bo traktuję to jako porażkę.11880724_896642667081891_795314377_n 11909857_896642700415221_902178943_n 11910663_896642837081874_225142339_n 11911722_896642873748537_1296593476_n 11911907_896642870415204_918772904_n 11911960_896642750415216_1790835072_n 11920450_896642697081888_1668712718_n 11924787_896642863748538_641159595_n 11933103_896642757081882_1212690668_n 11937900_896642783748546_158865094_n 11937997_896642917081866_1065972232_n 11938070_896642937081864_1161262333_n 11938800_896642723748552_918114134_n 11944818_896642897081868_43733424_n